No i poszedłem na filologię polską. Skończyłem filologię polską w '60 roku i zacząłem pracować w łódzkich szkołach na Bałutach. Wróciłem na Bałuty, ale za mną, jako za bezdomnym człowiekiem i ofia...
Mamusi zawdzięczamy język literacki
lata | 1940 dodano | 25.10.2018
dodał(a): melaine koina
Nasza rodzina już niestety nie wróciła do Łodzi. Nasza mama, mamusia bardzo bolała nad tym, że choć była weberką i miała przed sobą świetną przyszłość, przecież mogła po wojnie zostać, pracować jako tkaczka, niestety już do tego zawodu nie wróciła. Ale to, co zawdzięczamy naszym rodzicom, szczególnie mamusi, to jest właśnie język literacki. My w domu, jako jedyna wiejska rodzina, w tej wsi Aleksandrówce, mówiliśmy językiem literackim. Nasza mama nie mówiła językiem gwarowym. Oczywiście rozumiała, co mówią tam w tej gwarze sieradzko-łęczyckiej mieszkańcy wsi, ale byliśmy właśnie taką rodziną. Bezdomną.
Autor:
Nieznany
Licencja:
Creative Commons